Cichy sen
Pośród wielu moich łez
tam gdzie twego uśmiechu kres
od początku do końca dni
ciebie noszę w sercu swym.
Twych oczu jasny blask
zawsze rano oświetla mi świat
choć spoglądasz na mnie z daleka
czuję że jesteś,czuję że czekasz...
Odnalazłam cię wśród tysiąca gwiazd
wciąż zagubiona,pokonałam swój strach
Jesteś nadzieją i nią pozostaniesz
Jesteś drogą na której wciąż staję.
Twe imię wypowiadają mi sny
których nierozumiem ja i nierozumiesz ty.
Niewiem kiedy poczuję cię znów
lecz wiedz,że czekam TU...
W tej zagadce trudno znaleźć siebie
więc poszukam cię tu,jak nieznajdę cię w niebie.
Choć może pośród czarnych mych myśli
podążasz snem,który miał się ziścić.
Chciałabym byś był
Byś kiedyś w mych ramionach się skrył.
By wtedy ten okrótny świat
jak zapałka dla nas zgasł...
Niepotrzebuję magi,by być radosna
lecz potrzebuję ciebie i miłości,by mi szczęście przyniosła
mego celu niezmieni powiew wiatru
bo to siła,której nikt nie może zatruć.
Chyba że odejdziesz w niepamięć
a serce me zacznie ranić
Lecz chciałabym pozostać
i w twych ramionach przeciwieństwom sprostać...
[ Autor
]
6 grudzień 2006
|