krzyk samotności

Gdzie jest ten, który
na mijających sekundach dni
maluje blade pejzarze...

Złote flakony pełne kwiatów
czekają na niego zalotnie
chcę wypełnic nim swoje marzenia
co spoglądają
ulotnie...

Rozmazać barwy, dolać szczyptę fantazji
tajemniczych spojrzeń magię
i cień irytracji...

Wciąż patrzę na niego i szukam
w tych oczach tego, co on w mych
mysli wirują w roztoczach
jak ćmy...

Rodzi się we mnie uczucie
namiętne jak obrazy ze snów
ciepłe jak ognisty promień...

Gdzie jest ten, który na zegarze
mych dni zapisze się na zawsze
za nim stoję...

[ Autor blackie1@tlen.pl ]

2 kwiecień 2006

 
   
   
***