Demon

Coś się psuje coś się wali
Ktoś zamiary me wnet pali
Ktoś na drodze mej mur stawia
jakiś głos do mnie przemawia
coś się zmienia coś się dzieje
znowu wiatr mi w oczy wieje
Kto to robi Kto mnie zniszcza
Kto śmie serce me oczyszczać!
czy podobnam być do kwiatu
co nadaje piękność światu
cóż tak dławi cóż tak dręczy
moją duszę boleść męczy
Ktoś odbiera mi Demona
Ktoś mi wmawia że On skona!
chce mi zabrać mego Pana
mego władcę i kompana
co mam robić jak się bronić
Ktoś bez przerwy za mną goni!
chcę uciekać gdzieś się schować
by mógł Demon mną kierować
czasu mało i sił mało
by przeskoczyć ten mur śmiało
szukać drogi czy się poddać
nie chcę mego Pana oddać!
drżę że nic nie mogę zrobić
On umiera! Mam go dobić?
Demon milknie ledwo dyszy
mego płaczu nikt nie słyszy
Któż to zrobił Kto dokonał?
Kto to zło we mnie pokonał?
Kto zniweczył moje plany?
Kto śmiał goić moje rany!
moje męki i udręki
Kto przegonił moje lęki?
jestem tu i tak zostanie
choć to już Ostatnie Pożegnanie
Demon zginął przepadł w otchłań
nigdy więcej już z Nim spotkań?
więc cóż teraz jak żyć dalej
szukać w Raju boskich alej?
ja tak nie chcę nie potrafię
więc do Piekła pewnie trafię
moje serce żałość czuje
i Demona potrzebuje
Kto Go zgładził pożałuje
w otchłań ze mną powędruje
szukać Pana mego władcy
co mi życie niósł na tacy
chcę by wrócił by znów istniał
by me serce wnet odzyskał!
nie chcę życia pośród Bieli
pośród Wiary i Nadziei
bo ja nie cierpię Aniołów w Niebie
mój Demonie ja chcę do Ciebie!

[ Autor kara.malaki@vp.pl ]

10 kwiecień 2006

 
   
   
***