O czarnej Owieczce
Siedze na ławce
I utwór nowy pisze
I nagle nieznajomy
Melodyjny głos słysze
-------------------
Głos ten dla mnie
Zabrzmiał jak muzyka
Słodsza niż dĽwięk harfy
I z pięknych ust się wymyka
-------------------
Głosu towarzyszył
Powiew wiatru w czarnych włosach
Tak cichy jak szept
I tak delikatny jak rosa
---------------------
Spojrzałem w góre w te oczy
Błyszcące jak gwiazda na niebie
I zgubiłem się w tych czarnych oczach
I nie moge odnaleĽć siebie
----------------------
Którędy iść?
Jaką wybrać drogę?
Zgubiłem się w czarnych oczach
I wzroku oderwać nie mogę
---------------------------
Wiec szarpię akord
I odstawiam gitarę
I tylko jęczę gdy chcę
powiedziec słów parę
[ Autor
]
19 kwiecień 2006
|