Gdzie jesteś

Mario, winnico pełna świateł,
wyspo cyprysów i migdałowych drzew,
pątniczko wzgórz Orliakas,
w pobliży Grawena, gdzie zielone oczy
twojej babki rozświetlały mroki ciszy,
sowo górskich przełęczy,
gwiazdozbiorze jaśminów,
gdzie jesteś o świcie,
gdy cykady stroją instrumenty,
a złota pszczoła słońca poszukuje
miododajnych chmur,
muszlo, w której Morze Białe
szepcze pożegnalne słowa,
po plaży pełznie wąż księżyca,
a moje łoże puste
koperta nieba otwiera się
i wylatuje czerwony ptak,
gdzie jesteś, Mario,
jeĽdĽcu w głębinach mego ciała,
puste są moje pola
i uciekają dale,
chłodne są moje noce,
gdzie jesteś, ścieżko
wśród ciernistych krzewów,
splocie nerwowy mego ciała,
rzeko po której wiosłują chore rojenia,
kotwico mego życia,
wiążę sandały u twoich stóp,
gdy budzę się w objęciach
obłędu.

[ Autor ]

18 grudzień 2005

 
   
   
***