| |
|
Cyprian Kamil Norwid (1821-1883)
Poeta, prozaik, dramatopisarz, rzeźbiarz i malarz.
Lata szkolne spedził w Warszawie. Od 1840 r. zamieszczał poezję w czasopismach.
W 1842 r. wyjechał z Polski, żeby podjąć studia we Włoszech. W 1846 r.
przesiedział miesiąc w więzieniu
w Berlinie, oskarzony o działalność na rzecz wydarzeń rewolucyjnych w
kraju. Nabawił się tam postępujacej głuchoty. Wyjechał do Brukseli, później
do Rzymu i Paryża.
W 1848 r. przeciwstawił się poglądom politycznym Mickiewicza, zawartym
w "Składzie zasad", oraz jego koncepcji romantyzmu. Doceniał jednak znaczenie
i wielkość poezji romantycznej.
W jego poglądach widać wpływy Krasińskiego oraz filozofów polskich, Cieszkowskiego
i Trentowskiego.
Na twórczość Norwida oddziaływały również niepowodzenia osobiste (nieodwzajemniona
miłość do Marii Kalergis).
W 1852 r. wyjechał do Ameryki. Zarabiał na życie rysunkiem, rzeźbą. Po
dwóch latach wrócił do Paryża. Znany był jako człowiek o oryginalnej osobowości
i umysłowości, trochę dziwak, dobry rysownik, autor akwarel i akwafort.
Był autorem poematów, nowel, traktatów, dramatów, wierszy lirycznych oraz
tłumaczem utworów Dantego, Shakespeare
i Byrona. Wydał poematy, m.in. "Quidam", "Promethidion" i eseje "Czarne
kwiaty" i "Białe kwiaty". Duże znaczenie ma zwłaszcza "Promethidion" (Promethidion
- syn Prometeusza), poemat stanowiący wykład poglądów Norwida na sztukę
i na jej rolę
w kulturze narodowej. Norwidowskie rozumienie sztuki znacznie odbiegało
od pojęć romantycznych, a zbliżało się do utylitaryzmu pozytywistycznego.
Sztuka według niego mogła być każdą pracą codzienną, byle tylko była wykonywana
z miłością.
Największe znaczenie dla Norwida miała sztuka rdzennie polska, opierająca
się na tradycji innych narodów, ale przede wszystkim na rodzimym pięknie.
Warunki te spełniała według niego muzyka Chopina, przekształcająca ludowe
motywy w Wielką Sztukę.
Z tej fascynacji Chopinem narodził się wiersz "Fortepian Szopena", utwór
niezwykle trudny i wielokontekstowy, zamieszczony w zbiorze "Vade - mecum".
Zbiór ten został opracowany w latach 1857-1865, ale z jego wydaniem Norwid
miał klopoty. Jego poezja była niezrozumiała dla większości współczesnych
mu ludzi, co poeta przewidział w wierszu "Klaskaniem mając obrzękłe prawice"
z goryczą stwierdzając,
że dopiero wnuki docenią jego twórczość (co też się stało):
"Syn - minie pismo, lecz ty spomnisz, wnuku, co znika dzisiaj
(iż czytane pędem) (...) Tak znów odczyta on, co ty dziś czytasz. Ale
on spomni mnie... bo mnie nie będzie!"
Prócz tego Norwid napisał dramaty: "Wanda", "Krakus", "Kleopatra i Cezar",
"Pierścień wielkiej damy".
Spuścizna pisarska po Norwidzie została odkryta i była sukcesywnie wydawana
w okresie Młodej Polski przez "późnego wnuka" - Zenona Przesmyckiego.
Ostatnie lata życia spedził Norwid w polskim przytulku dla emigrantów
w Ivry pod Paryżem. Prochy jego spoczywają na cmentarzu w Montmorency,
w polskim grobie zbiorowym. Twórczość Norwida sytuuje się na granicy pomiędzy
romantyzmem a pozytywizmem. Ciągłe powroty do tematów romantycznych, polemika
z nimi (zwłaszcza z formulą czynu romantycznego), zindywidualizowane stanowisko
twórcze,
a także trudna forma artystyczna jego utworów - te wszystkie elementy
stawiają go jednak w szeregu pisarzy romantycznych, choć pokoleniowo przynależał
już do pozytywizmu.
|
|