| |
|
Pogrobowcom
Myśmy rajów nie śnili,
Myśmy wiosny nie znali;
My w kołysce już byli
Jako starcy zgrzybiali.
My w żywota jutrzence
Mieli czoła zmarszczone;
My w dziecinnej sukience
Mieli serca zmrożone.
Jakiś wicher zimowy
Nasze ciała oziębił
I uśnieżył nam głowy,
I przesytem nas gnębił.
Żaden głos nie kołysał
Naszych dusz młodocianych;
Robak zwątpień wysyłał
Krew lic naszych rumianych.
Obojętnym my okiem
Spoglądali na życie:
Cóż nas olśni urokiem
W naszym głodnym przesycie?
|
|